Psychoterapia Integratywna systemowa Kraków

tel.: 530 22 32 42
Zarezerwuj Konsultację | Psychoterapię grupową | Warsztaty tematyczne

Skype Psychotherapy in English

Termin: termin dostępności w kolejnym kroku
Cena od: 150 PLN

Skype Psychotherapy in English

Sesje indywidualne

Wybierz zakładkę:

Opis
Rezerwacja i finanse

Skype Psychotherapy in English

Psychoterapia Skype / Skype Psychotherapy

W odpowiedzi na liczne zapytania uruchamiam dla Państwa możliwość korzystania z psychoterapii za pomocą komunikatora Skype.

Usługa świadczona jest w języku polskim i angielskim. Sesje on-line przeznaczone są w szczególności dla osób, które mają trudności w skorzystaniu ze stacjonarnej pomocy psychoterapeutycznej z racji miejsca zamieszkania (np. mieszkają za granicą, a chciałby skorzystać z terapii po polsku, są obcokrajowcami dla których sesja z polskim psychoterapeutą ma uzasadnienie ekonomiczne lub mieszkają w kraju z dala od dużych ośrodków), albo też z innych przyczyn nie mogą dotrzeć do psychoterapeuty.

Psychoterapia prowadzona jest przez komunikator Skype. Aby była ona możliwa trzeba dysponować odpowiednio szybkim łączem internetowym, kamerą oraz słuchawkami. Czas trwania sesji wynosi ok. 50 min.

 

Ale dlaczego właśnie grupa?

Szybciej, wyżej, mocniej!

Grupa Żyje! Czy w czasie pełnych zapału interakcji, czy w momentach pozornego uśpienia i ciszy wewnętrznego przeżywania uczestnicy bezwiednie zakładają tak zwane maski psychologiczne. Czujny terapeuta świadomie i dla dobra grupy korzysta z nich, by wyzwalać reakcje, które w terapii indywidualnej nie przejawiają się nieraz długimi miesiącami. Jeśli w ogóle wychodzą z mroku samocenzury. Ta dynamika terapii grupowej stwarza niezwykłą mnogość okazji dostrzeżenia rzeczy ukrytych nawet przed samymi uczestnikami, jest źródłem jej efektywności i przewagi nad spotkaniami indywidualnymi.

Nie takie zwyczajne gadanie

Bo to bezpieczne środowisko sprzyja intensywniejszym doświadczeniom interpersonalnym i może stać się dla Ciebie emocjonalnym poligonem. Miejscem, gdzie rozbudzisz swój kontakt z uczuciami. Miejscem, gdzie - jeśli zechcesz - zaryzykujesz pokazanie prawdziwego siebie i zareagowanie zgodnie z tym, co czujesz - czy są to rzeczy przyjemne, czy nie. Ku swojemu zdziwieniu dostrzeżesz wtedy, że świat dookoła nie tylko Cię nie potępia, ale w radości wręcz wybiega Ci na spotkanie. A wtedy dzieje się magia.

To jak działa ta magia?

Jesteśmy chorzy na... relacje. Działania, które w przeszłości mogły ratować nas przed emocjonalnym wyniszczeniem, na przykład w kontaktach z rodzicami, teraz stanowią ciężar, z którym nie sposób tworzyć zdrowe, dojrzałe relacje. I choć może Ci się to wydawać niewiarygodne, to to, co uda Ci się naprawić w Twoim funkcjonowaniu w grupie, będzie uzdrowione we wszystkich pozostałych aspektach Twojego życia.

A nie można tak w terapii indywidualnej?

Można. Ale, ale wolniej, bo przecież więcej się wydarzy, gdy wpływa tuzin charakterów, a nie sam terapeuta. Więc jeśli coś Ci doskwiera, czemu miałbyś męczyć się z tym dłużej raczej niż krócej? Dobrze kształtowana przez terapeutę grupa nie pozwoli Ci na “przegadanie” sesji, kiedy włączą się Twoje mechanizmy obronne. Znacznie trudniej przyjdzie Ci zatrzymać się jedynie na intelektualnych wglądach, które - skądinąd wartościowe - niosą ryzyko chęci wewnętrznego skonstruowania się nowo. Ryzyko stworzenia obcego JA, którego wymaganiom nie będziesz umiał sprostać, nie będziesz czuł się sobą i nie doprowadzisz do prawdziwej przemiany. W miejsce tego grupa dostrzeże emocje skrywające się za Twoimi działaniami i ułatwi Ci sklejenie tego, co czujesz, z tym, co myślisz. W ten sposób maska, której mogłeś nawet nie być świadomy, może opaść, a ty odkryjesz nową wolność.

Czyli terapię indywidualną odsyłamy do lamusa?

Kuszące, ale to nie takie proste… Tak jak zdrowie nie jest stanem doskonałości, a harmonijną równowagą pomiędzy skrajnościami, tak i w psychoterapii jest przestrzeń i na spotkania w grupie, i na te sam na sam z terapeutą. Nieraz nie sposób przystąpić do pracy w grupie bez uprzedniego rozplątania palących aspektów z przeszłości. Szczególnie gdy głębia problemu jest duża, z pomocą przychodzi terapia indywidualna. Ale przychodzi nie jako rozwiązanie, a jako konieczne przygotowanie. Bo dopiero w spotkaniu z grupą - terapeutycznym crème de la crème - w pełni owocnie rozgrywać się będzie ta bolesna przeszłość.

Jak to wygląda?

Psychologiczny supermarket?

Część, z tego kim jesteśmy, jest zasadniczo stała. To nasz wrodzony temperament. Raczej nie zmienimy tego, czy jesteśmy wrażliwi na doznania zmysłowe albo wytrzymali na niewygody. Możemy za to kształtować swój charakter. Któż nie chciałby być cierpliwym, szczerym i wyrozumiałym zamiast mściwym, zazdrosnym czy zrzędliwym? Do zrobienia, ale psychoterapia nie działa jak wrzucanie i wyjmowanie produktów ze sklepowego koszyka. Nie wyreżyserujesz swojej przemiany.

To jak to osiągnąć?

To wszystko akurat stanie się samo! Tylko wcześniej trzeba zająć się czymś innym. Celem psychoterapii jest przede wszystkim uzdrowienie niedojrzałych sposobów reagowania. Metod, jakie podpowiadają nam nasze mechanizmy obronne, wyuczone w kontaktach z najważniejszymi osobami w naszym dotychczasowym życiu. Zamiast więc zakładać psychologiczną maskę - chować się za pozą szarej myszki czy nadętego bufona, dążymy do uelastycznienia osobowości. Tak, by nie poddawać się bezwiednie wewnętrznym impulsom i “musieć” reagować, ale raczej wybierać jak reagować.

Teoria uczona. A co z praktyką?

Praktyka jest taka, że w większości mamy kłopot z kontaktem z własnymi uczuciami. Jedni je ignorują lub w sobie zduszają, inni - płyną nieraz miotani ich nurtem. W obu przypadkach trudno mówić o zdrowym, świadomym przeżywaniu. A to właśnie bez integracji intelektu i emocji skazujemy się zwykle na przyjmowanie postaw i podejmowanie decyzji szkodliwych dla nas samych.

I tu wchodzi grupa!

Proces leczenia rozpocznie się od pomocy w dostrzeganiu, rozpoznawaniu i nazywaniu własnych uczuć. Wyzwalane w interakcjach emocje - a tych w grupie jest pod dostatkiem - będą zauważane i ujawniane. Spostrzeżenia pozostałych uczestników czy terapeuty początkowo mogą być dla ciebie zaskakujące. Możesz nie odnajdywać w sobie nic z tego, o czym mówią. Ale nie przejmuj się. Z czasem coraz łatwiej będziesz rozpoznawał, co Ci gra w duszy. Obserwacje, jak reakcje innych osób wpływają na Twoje samopoczucie, pozwolą Ci na głębsze wglądy osobiste. Bez Twojego świadomego udziału serce powoli zacznie sklejać się z głową, a Twoje reakcje będą bardziej adekwatne i dojrzałe. Możesz i chcesz zrezygnować ze swojej maski - zdrowiejesz!

“A jeszcze palacz węgiel w nią sypie!”

Więcej oddziaływań interpersonalnych, to więcej reakcji. A więcej reakcji, to szybsze, wielokierunkowe leczenie. Dlatego spotkania są wzbogacone o pracę z ciałem, techniki relaksacyjne i inne narzędzia pogłębiające świadomość siebie i otaczającego świata relacji. Brzmi podejrzanie? Spokojnie, to czysta biologia, żadnych szamańskich rytuałów. Umysł i ciało są zespolone i wzajemnie na siebie oddziaływują. Zęby same zaciskają się nam ze złości, włosy jeżą się ze strachu, a kołysane dziecko uspokaja się i zasypia. Odpowiednio pracując z ciałem, możemy pomóc umysłowi działać bez zbędnych blokad. A i sam nasz organizm jest skory do mówienia istotnych rzeczy, jeśli tylko zechcemy go słuchać.

Złoto dla zuchwałych

Czy można chcieć jeszcze więcej? A można! Jeśli wyrazisz na to zgodę, terapeuta może wyjść poza ramy typowej terapii procesowej, czyli tego wszystkiego o czym dotychczas tu przeczytałeś. Prowadzący zaprosi Cię przy nadarzających się okazjach do pracy terapeutycznej. To pozwoli Ci na podjęcie znacznie bardziej intensywnych działań nad Twoim problemem, a interwencje terapeuty będą mogły być odważniejsze. Dzięki temu masz wprawdzie możliwość szybciej zauważać postępy w rozwoju, ale nic na siłę! Jeśli tylko jakaś propozycja interakcji jest dla ciebie zbyt daleko idąca, możesz po prostu z niej nie skorzystać.

Siadamy i ktoś zaczyna

Zadajesz sobie pytanie jak wygląda przebieg spotkania? Kto mówi i o czym? Co wolno, a czego nie? Sprawa jest dość prosta, bo właściwie nie ma żadnych zasad. Tylko jeden drogowskaz: koncentrujemy się raczej na tym, co płynie przez nasze serce niż przez głowę i staramy się dzielić się doświadczeniami, a nie radami. Bo kto lubi wykłady? Albo rady? Więc jeśli chcesz, zabierasz głos, jeśli nie - słuchasz. Nikt też nie narzuca Ci tematu, choć pewnie żeby dobrze ten czas wykorzystać, nie ma co debatować o pogodzie. Jak tylko poczujesz się dostatecznie bezpiecznie, zajmij przestrzeń i mów, co Ci doskwiera. Reszta potoczy się sama i nie potrzebujesz mieć na to żadnego planu. Tak też zwykle wygląda spotkanie grupy - po prostu siadamy i ktoś zaczyna.

Gdzie w tym wszystkim jest terapeuta?

Jak wszystko idzie idealnie, to właściwie jest zbędny! Tyle że gdybyśmy byli idealni, to grupa nie byłaby potrzebna, prawda? I dlatego przydaje się psychoterapeuta. Pełni rolę moderatora, czyli czujnie obserwuje uczestników i delikatnie naprowadza, jeśli grupa schodzi na manowce. Interwencje prowadzącego są gwarancją komfortu bezpieczeństwa, ale też pozwalają uniknąć zmarnowania czasu na czcze dyskusje. Dlatego nie ma ryzyka jałowego przeplotkowania sesji. Jeśli głos przestaje płynąć z serca, oczekuj włączenia się terapeuty: “To myślisz, a co czujesz?”. Jego wkład to raczej delikatne korekty kursu, a nie gwałtowne manewry. Ta grupa to w końcu wasz statek i sami decydujecie, gdzie ma płynąć. Prowadzący pomoże wam tylko nawzajem w tym sobie nie przeszkadzać, ucząc harmonijnej nawigacji.

Co mi to da?

A jak bardzo jesteś zdeterminowany?

I jakość efektów, i tempo ich osiągania zależy przede wszystkim od Ciebie. Udział w grupie sam z siebie wiele nie da. Jest jak karnet na siłownię - możesz wprawdzie przesiedzieć treningi w szatni, ale na koniec wyjdziesz taki sam. Żeby coś osiągnąć, trzeba włożyć sporo pracy. I to swojej pracy, bo ostatecznie pomóc sobie możesz tylko Ty. Grupa stworzy odpowiednie warunki i wspomoże ten proces, a terapeuta dodatkowo wyposaży w potrzebne narzędzia i poprowadzi, ale bez twojego zaangażowania i wysiłku się nie obędzie. I nie chodzi o to, żebyś się do czegokolwiek zmuszał. Po prostu im więcej z siebie dasz, tym więcej zyskasz i tym szybciej to zauważysz.

Leczymy korzeń, odżywają liście

Na grupie procesowej spotykają się ludzie, borykający się z najróżniejszymi problemami. Ale co wspólnego mają kłopoty z alkoholem, pracą, ze związkiem albo jego brakiem, z dziećmi albo poczuciem bycia gorszym? Wszystkie mają to samo źródło. W uproszczeniu coś kiedyś musiało pójść nie tak w ważnych relacjach i teraz tak się objawia. Najważniejsze jest to, że kluczem do poprawy jest uzdrowienie relacji. To w nich najpierw odczujesz zmianę na lepsze, która pociągnie za sobą postęp w pozostałych Twoich trudnościach.

A tak konkretnie?

Tak konkretnie to oczywiście zależy od tego, co Ci leży na żołądku. Jeśli jednak jakieś z poniższych owoców chętnie widziałbyś na swoim talerzu, możesz przy odpowiedniej pracy wyjść z nimi na końcu terapii:

  • Swoboda i naturalność w kontaktach z innymi osobami, brak lęku przy nawiązywaniu nowych znajomości.
  • Pozytywne postrzeganie Twojej osoby przez otoczenie.
  • Akceptacja samego siebie: zarówno stron mocnych, jak i słabych. Tak! Można się polubić i to całego!
  • Bycie sobą bez wchodzenia w wyuczone role i pozy, rezygnacja z masek.
  • Zachowanie spokoju pod presją i podejmowanie satysfakcjonujących decyzji w napiętych sytuacjach.
  • Skutecznie stawianie granic i zdolność do odmowy.
  • Wolność w byciu sobą - bez wewnętrznego cenzora i policjanta wydającego nakazy i zakazy.
  • Uwolnienie od niechcianych przywiązań i uciekania od rzeczywistości.
  • Poczucie sprawczości w życiu zamiast bycia biernym obserwatorem bez realnego wpływu.
  • Umiejętność konstruktywnego korzystania ze swojej energii agresywnej, wyrażenia złości w sposób nieniszczący.
  • Odczuwanie autentycznej bliskości w relacjach, okazanie swojej przyjacielskości czy czułości bez odczuwania skrępowania.
  • Przyjmowanie pozytywnych opinii bez zawstydzenia, a negatywnych bez dołującego poczucia krzywdy albo rozpętywania konfliktu.
  • Poszerzenie obszaru wewnętrznej równowagi - bez ciągłego przeskakiwania między skrajnościami.

Zauważasz wspólny mianownik? To wolność. Wraz z nią przyjdzie też uzdrowienie w twoich pozostałych, osobistych trudnościach. Nawet jednak przy Twoim pełnym zaangażowaniu może to być proces długotrwały, zależny od głębokości zranień. Pragnij więc tej przemiany, ale nie wymagaj od siebie niemożliwego. Efekty przyjdą, daj sobie tylko na to czas i korzystaj okazji, jakie stwarza grupa!

Brzmi zachęcająco, ale…

Ale nadal masz wątpliwości? Któż ich nie ma! Może twoje myśli krążą wokół podobnych obaw jak tych, z którymi często zmagają się inni uczestnicy:

- To kiepska inwestycja. Taka rozwodniona terapia indywidualna, skoro na mnie przypadnie tylko cząstka uwagi i czasu terapeuty.

- Terapia grupowa osiąga cele w inny sposób niż indywidualna i inna jest też rola terapeuty. Prowadzący jest jak ojciec uczący dziecko jazdy na rowerze. Jeśli ciągle mocno trzyma przymocowany drążek, malec nigdy nie nauczy się jeździć. Puszcza więc, gdy tylko dziecko łapie równowagę, a wspomaga, kiedy przestaje sobie radzić.


- Jak gadanie ma mi pomóc?

- Samo? Nie pomoże. Ale idące za nim doświadczanie już tak. Jak złe doświadczenie ukształtowało nas w przeszłości, tak dobre może nas teraz naprawić. A takie przy udziale terapeuty dostaniesz w grupie. Od gadania trzeba będzie zacząć, ale takiego z serca.


- Jak mogą pomóc mi inni uczestnicy, skoro sami nie radzą sobie z własnymi problemami?

- Jakby mieli dawać Ci rady, to faktycznie perspektywy są słabe. Ale terapeuta na to nie pozwoli. Pozostali uczestnicy nie tyle cię czegoś uczą, co raczej stwarzają okoliczności umożliwiające Ci skuteczne leczenie się samemu.


- Nie mam na to czasu. Ani pieniędzy.

- Ale jednak tu jesteś. Czy nie dlatego, że jakaś część Ciebie potrzebuje czegoś tak ważnego, że kwestie finansowe czy organizacji czasu schodzą na drugi plan? Ile zasobów z życia starego jest warte życie nowe?


- Mam obcym ludziom tak po prostu mówić o swoich problemach? Trochę wstyd…

- Sam zdecydujesz ile i o czym będziesz chciał powiedzieć. Z czasem nabierając do grupy zaufania, łatwiej będzie dzielić dzielić się rzeczami trudnymi. Ale w pracy procesowej nawet nie musisz opowiadać historii swojego życia, a i tak będą się naprawiały.


- Inni są fajni, a ja jestem… To jak się mam otworzyć, kiedy oni tak dobrze sobie ze sobą radzą, a tylko ze mną jest coś nie tak?

- Każdy z nas ma swoje piękne strony, ale i rzeczy, z którymi sobie nie radzi. Właściwie wszyscy jestesmy fajni, tylko czasem to sobą przysłaniamy. A chęć do otwarcia się przyjdzie wraz z budującym się z czasem zaufaniem do grupy.


- To będzie za bardzo bolało. W szczególności przy tylu ludziach...

- Nikt nie będzie Cię zmuszał do przeżycia czegoś, czego nie chcesz. A i terapeuta będzie działał odpowiednio do tego, ile możesz udźwignąć. Pielęgnowane drzewo też czasem potrzebuje przycinania, a czasem podlewania.


- Jestem na to za głupi. Co bym tam nie dostał, spłynie po mnie jak po kaczce, bo nie będę potrafił tego przyjąć.

- Nie trzeba mądrości, żeby uruchamiać emocje i integrować je w doświadczeniach przeżywanych z uczestnikami grupy. A to to właśnie leczy, a nie znajomość teorii. Bywają problemy utrudniające uczestniczenie w grupie, ale jeśli zostaniesz zakwalifikowany, to znaczy, że możesz owocnie pracować.


- Ale ja nie sprostam wymaganiom grupy.

- Grupa nie ma żadnych wymagań i nikt nie będzie stawiał Ci poprzeczek do przeskoczenia. Warto tylko przychodzić na spotkania.


- Jeśli się zdecyduję na udział w grupie, to już muszę powiedzieć wszystko. Muszę pójść o krok dalej niż chcę, bo jak nie, to nie wykorzystam tej okazji, co będzie czystą stratą.

- Na szczęście nie musisz mówić wszystkiego. Lecząc teraźniejszość, uzdrowisz też przeszłość. Nawet tę nieopowiedzianą. Żeby z okazji skorzystać, pracuj z zaangażowaniem. Nie potrzebujesz się do tego batożyć wizją straty.


- Czyli jak na filmach? Jeden chlipie, reszta wyciąga ręce i mówi: “wspieramy cię”? Żałosne...

- Faktycznie kiepsko. Ale taki scenariusz nie ma nic wspólnego z terapią, dlatego prowadzący na niego nie pozwoli. A jak rzeczywiście wygląda praca na grupie, przeczytasz tutaj.


- Taka grupa to musi być przecież jakaś banda psycholi. Jeszcze mnie tym zarażą, albo co.

- Jeśli się zakwalifikowali, to spodziewaj się raczej całkiem zwyczajnych ludzi z całkiem zwyczajnymi problemami. A Ty - co masz ze sprowadzenia innych ludzi do bandy psycholi? Może unikasz w ten sposób konfrontacji z własnymi deficytami?


- To ja mam tam przeżywać, a reszta tylko sobie patrzy i mnie ocenia?!

- A reszta słucha i sprawdza jakie uczucia w nich wywołuje to, co mówisz i jak to mówisz. Może pomogą Ci odkryć Twoje nieświadome sposoby wpływania na innych? Może wywoła to w nich podobne wspomnienia i podzielą się tym, jak sobie z radzili. Może… okaże się, że są do Ciebie bardzo podobni?


- Więc przyjdzie mi wszystko zmienić, wszystko porzucić, wszystko zniszczyć, wszystko stracić? Nie stać mnie na to.

- W filmie Matrix główny bohater również wybierał pomiędzy prawdą a iluzją. A Ty którą chcesz pigułkę: niebieską czy czerwoną? Kiedy zobaczysz rzeczy takimi, jakie są, wtedy zdecydujesz, co chcesz zostawić, a co odrzucić.


Masz inne pytania lub obawy, których tutaj nie znalazłeś? Wyślij je do mnie w mailu, a ja chętnie zareaguję i dodam swoją odpowiedź.

Lokalizacja: Ul. Wrocławska 8/2 --> druga klatka od lewej strony budynku. Aby wejść do budynku skorzystaj z domofonu

  • PRZYJEŻDŻASZ SAMOCHODEM? Lokal znajduje się w strefie płatnego parkowania. Jeśli będziesz miał kłopot z zaparkowaniem polecam poszukanie miejsca do parkowania na pobliskiej ulicy Odrowąża. Dla miłośników technologii przypominam o istnieniu aplikacji SkyCash - pozwoli Ci ona łatwo opłacać parking z poziomu Twojego smartfona.
  • PRZYJEŻDŻASZ KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ ? Lokal znajduje się w pobliżu przystanku lini 130, przystanku tramwajowego i autobusowego Nowy Kleparz i przystanku tramwajowego Dworzec Towarowy.

Chcesz przenocować w Krakowie w dniu Twojej sesji? Współpracujemy z firmą KrakowHomes zajmujacą się wynajmem krótkoterminowym. Znajdziesz ją pod adresem: www.krakowhomes.com | Chcesz taniej? Dysponujemy pokojem noclegowym w lokalu w którym odbywa się grupa psychoterapeutyczna. Zapytaj o szczegóły.

Sala przeznaczona na pracę grupową sąsiaduje z tarasem, kuchnią, pokojem i sypialnią.
  • Sala do pracy grupowej - komfortowa ze względu na przestronność, wystrój, obecność mediów używanych podczas warsztatów: rzutnik multimedialny, nagłośnienie, TV
  • Taras i ogród - usytuowany za budynkiem i dostępny bezpośrednio z sali terapeutycznej. Prywatność zapewniona dzięki wysokim murom, bujnej roślinności. Meble ogrodowe, namiot, fontanna tworzą klimat do przyjemnego spędzenia czasu w przerwie na kawę, papierosa itp.
  • Kuchnia  - w pełni funkcjonalna kuchnia pozwala uczestnikom na przygotowanie kawy, herbaty lub na organizację większego wydarzenia grupowego wymagającego skorzystania z zasobów kuchni.
  • Dodatkowy pokój - pełni różne funkcje - np. związane z podziałem grupy na 2 podgrupy celem realizacji wybranego celu.
  • Sypialnia - stwarza możliwość przenocowania dla osób, które mogą mieć taką potrzebę.
Dla Twojej wygody przedstawiam listę kilku lokalnych miejsc, które możesz odwiedzić dla wypełnienia czasu, zaspokojenia głodu lub pragnienia.

Restauracje

Niedrogie / Tanie Jedzonko:

  • La Mario Lunch bar - Bar zlokalizowany na ulicy  Świętokrzyskiej 12 w budynku ZUS - czynny od poniedziałku do piątku. Ceny niskie.

Kawa + ciastko lub bez ciastka

  • Liv'Inn hotel - znajduje się w odległości 1 minutowego spaceru od gabinetu na ul. Wrocławskiej 5A. Dobra kawa. Brak ciasteczek :). To miejsce ma poważną zaletę - wyjście na cichy, zacieniony ogródek wolny od hałasu ul. Wrocławskiej.
  • Buczek - zapewne znana Ci sieć - lokal znajduje się w odległości 3 minutowego spaceru od gabinetu na ul. Wrocławskiej 11A a tutaj jak wiesz będzie już nie tylko kawa ale i ciasteczko.
  • Piekarnia Pod Telegrafem - zlokalizowana na ulicy Wrocławskiej 5B czyli w odległości 1 minuty spacerem. Kawa raczej bez smaku a ciastka wolę nie komentować bo jest różnie - niektóre ok a inne nie. Mają tam również zapiekanki itp. Szału nie ma ale ujdzie.
  • Sklep Żabka - na rogu ul. Lubelskiej i Prądnickiej (wejście od Lubelskiej). Mają bardzo dobrą kawę.
Sesje Skype opłacane są z miesięcznym lub dłuższym wyprzedzeniem czasowym uwzględniając sumę wszystkich sesji w zarezerwowanym okresie czasowym (np. 4 sesje w miesiącu).  W praktyce będzie to zazwyczaj płatność za 4 sesje planowane w kolejnym miesiącu.

SESJE W JĘZYKU POLSKIM

 
  • Pierwsza konsultacja: (50 minut) - 130 PLN
  • Każda kolejna sesja:  (50 minut) -  130 PLN

SESJE W JĘZYKU ANGIELSKIM

  • Pierwsza konsultacja: (50 minut) - 170 PLN
  • Każda kolejna sesja:  (50 minut) -  170 PLN

ODWOŁYWANIE SESJI

SKUTECZNE / BEZKOSZTOWE odwoływanie spotkań musi nastąpić zgodnie z poniższymi zasadami:
  • najpóźniej na 24 godziny przed umówionym spotkaniem w formie SMS
  • na 48 godzin przed spotkaniem za pośrednictwem poczty elektronicznej.
  • na 14 dni w okresie między czerwcem a sierpniem
Sesja odwołana skutecznie zostaje przeniesiona na kolejny tydzień. Ewentualnie, klient może podjąć próbę ustalenia z terapeutą alternatywnego terminu sesji w tygodniu na który przypada sesja odwołana. Brak odwołania lub zbyt późne odwołanie wiąże się z koniecznością poniesienia kosztów spotkania. Zdarza się, że odstępuję od powyższych zasad w sytuacjach nagłej choroby lub innego wydarzenia losowego. W sytuacji gdy odwoływanie sesji jest według terapeuty nadmiarowe, mogą zostać wprowadzone do kontraktu  dodatkowe zasady określające sposób współpracy.
Sesje Skype opłacane są z wyprzedzeniem czasowym (np. 4 sesje płatne z góry). W sytuacji gdy pacjent / klient rezygnuje z psychoterapii w trakcie okresu, który został opłacony i niewykorzystany, środki nie zostaną zwrócone a klientowi w dalszym ciągu przysługuje prawo do wykorzystania tych środków poprzez odbycie niewykorzystanych spotkań. Jeśli termin, który przysługiwał pacjentowi został zajęty przez innego pacjenta, może zaistnieć potrzeba wejścia na listę osób oczekujących za zwolnienie terminu, który będzie odpowiadał pacjentowi.